Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samochód sportowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samochód sportowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 czerwca 2016

Moja Miata - nowe kapcie z Ameryki!

Od dawna przymierzałem się do letniego kompletu kół do Miaty. Na zimę chciałem zostawić fabryczne czternastki, do których mam praktycznie nowe opony. Jako, że przeciągnąłem wiosenną wymianę opon do maksimum, uznałem, że jest idealna pora na złożenie nowego kompletu.



Nosząc się z decyzją o zakupie ustaliłem sobie budżet na poziomie 800 PLN, w którym chciałem objąć nie tylko felgi i opony, ale także ich montaż u wulkanizatora. Kwota ta nie jest zbyt wysoka i szybko okazało się, że nie będzie tak łatwo. Ciekawsze, bardziej rozchwytywane modele felg kosztują zazwyczaj więcej niż połowa mojego budżetu. Wyszło, więc na to, że rozglądać się muszę za kompletem do remontu (ewentualnie dopieszczenia), lub kompletem wraz z oponami, bo takie bywają czasem raptem nieznacznie droższe niż same felgi.

środa, 22 kwietnia 2015

Znalezione w sieci - Koenigsegg Regera

Dziś natknąłem się na ciekawy artykuł o nowym supersportowym samochodzie marki Koenigsegg! 

Inżynierowie z Koenigsegg postanowili stworzyć najlepszy (czytaj najszybszy) super samochód na świecie. Nie jest to raczej łatwym zadaniem, gdyż mocnych, a nawet bardzo mocnych aut było już wiele, a samo pokonanie Bugatti Veyrona było jak do tej pory nie lada wyzwaniem. Co zatem sprawia, że Regera, bo tak nazywa się ten model, jest wyjątkowa i bije na głowę wszystko co do tej pory powstało?

Przede wszystkim konstruktorzy postanowili zrezygnować ze skrzyni biegów! Tak, tak! To nie pomyłka! Regera nie posiada skrzyni biegów - podobno jest ona nie efektywna. Brak jednego z podstawowych elementów napędu od razu rodzi skojarzenia z napędem elektrycznym. I słusznie. Nowy Koenigsegg posiada trzy silniki elektryczne. Całe szczęście, samochód ten nie jest EV, lecz hybrydą. Oprócz wspomnianych trzech silników jest jeszcze czwarty - benzynowy, pięciolitrowy w układzie V8. Uff... kamień spadł mi z serca, a Wam? Łącznie silniki dysponują imponującą mocą 1500KM! Wyobrażacie sobie jazdę takim samochodem?!

Wrażenia muszą być co najmniej dziwne, ale też niesamowicie imponujące. Ogromny moment obrotowy, dostępny od zera z pewnością katapultuje kierowcę wciskając głęboko w fotel, przy czym odbywa się to w głębokiej ciszy! Po przekroczeniu 50 km/h załącza się potężny, bo ponad tysiąc konny, niemal bezpośrednio napędzający koła silnik V8. Niemal, ponieważ sprzężony jest przy pomocy sprzęgła, sterowanego elektronicznie. Przy niskich prędkościach sprzęgło to pracuje w poślizgu, aby przy większych przekazywało już całą dostępną moc. To co dzieje się później wynika już ze zwiększania obrotów silnika, który może osiągnąć nieco ponad 8200 RPM. Cichy bulgot V8 ochoczo zamienia się w ryk, podczas gdy wskazówka prędkościomierza mknie bez zadyszki w stronę liczby 400.

Tak tak. Nowy Koenigsegg osiągać ma prędkości rzędu 400 km/h i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego (w końcu potrafi to już wspomniany Veyron), gdyby nie to, że sprint do tej prędkości ma zająć około 20 sekund! Tak właśnie! Od zera do 400 km/h w niecałe 20 sekund!
Nie wiem jak wam, ale mnie taka koncepcja nawet się podoba!

Konstrukcja i wrażenia dźwiękowe nie są może tym, czego oczekujemy od rasowego, sportowego auta, jednak osiągi są zdumiewające. Jeśli tak mają wyglądać super szybkie samochody w przyszłości to ja nie protestuję.

Jeśli kogoś interesują dokładniejsze szczegóły to warto zajrzeć tutaj: jalopnik.com

czwartek, 26 marca 2015

Napotkane w sieci - Hamulce wyścigowe do Miaty!

Napotkałem niedawno w ofercie sklepu tuningowego ciekawy zestaw hamulców do Mazdy MX-5 NA.

Zestaw wygląda bardzo zacnie. Tarcze mają średnicę 380 mm (seryjne 235mm), zaś za skuteczne hamowanie odpowiadają czterotłoczkowe zaciski. Wszystko pięknie poza jednym szczegółem - ceną, która wynosi "jedynie" nieco ponad 12 000 zł. Hamulce, których nie powstydziłoby się nawet Porsche. No prawie. Sprawdziłem co to za marka. K-Sport to firma z Taiwanu. Nie wiem do końca, na ile dobre są te produkty, ale nie kosztują mało.

Co powiecie na zastosowanie takiego zestawu do 20-letniego samochodu, wartego mniej więcej 10 tys. zł? Szaleństwo? Brak rozsądku? Z pewnością. Jednakże dla osób, które mają zamiar przekształcić seryjny samochód w wyczynową wyścigówkę to tylko jeden licznych i kosztownych elementów. Porządny tuning kosztuje i to nie mało!

piątek, 13 marca 2015

Napotkane na ulicy - Nissan 300zx


Kiedy wracałem wczoraj wieczorem z Warszawy, wyjechał z bocznej ulicy ciekawy pojazd. Było totalnie ciemno i jedyne, co mogłem zauważyć, to to, że był niski, ciemny i miał dość wąsko osadzone światłą z przodu. Co to może być? - zastanawiałem się przez długi czas.


Nie sądziłem, że dziś, pomimo, że jest piątek trzynastego, pomimo ponurej pogody, czeka mnie taka miła niespodzianka. Odpowiedź nadeszła sama, zupełnie niespodziewanie. Oto Nissan 300zx. Stał sobie tuż przed wejściem do mojej pracy, Zapytacie, skąd wiem, że to właśnie ten wóz?
Auto ma blachy zaczynające się na WPR, a spotkałem je wczoraj w okolicach Pruszkowa. Nie sądzę, żeby jeździł tam drugi, taki wóz. Nie jest to okaz często spotykany.



No dobrze, a co to właściwie jest 300zx? Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? Osobiście nigdy wcześniej nie spotkałem się z tym modelem, choć może nie pamiętam. Mój kolega Krzysztof twierdzi, że model ten widniał na jednym z opakowań po słynnej gumie Turbo!
Udałem się zatem do cioci Wikipedii po nurtujące mnie pytania :)


Okazuje się, że był to dość luksusowy samochód sportowy japońskiego producenta.
Napotkany egzemplarz to przedstawiciel drugiej generacji (1989-1996) tego modelu i rzec można prekursor modelu 350z. Auto miało silnik V6 o pojemności 3 litrów oraz, jak być powinno w samochodzie sportowym, tylny napęd. Silnik, w zależności od wersji osiągał od 160KM do 228KM - w wersji z dwiema turbinami. Napęd przekazywany jest za pomocą 5-biegowej skrzyni manualnej lub 4-biegowego automatu. Jednak najbardziej istotne jest zastosowanie seryjnej szpery.
Jeśli chodzi o technikę to ciekawostką są tylne koła, które skręcają się nieznacznie, pozwalając na pokonywanie ciasnych zakrętów niemałym, bo mierzącym ponad 4,3 m autem. Podobne rozwiązania znane są z innych japońskich modeli, t.j. Mazda MX-5 czy Honda Prelude.
Jeśli chodzi o osiągi, to niestety wysoką moc silnika ogranicza dość spora masa własna pojazdu wynosząca ponad 1500kg.

Model ten wyraźnie kierowany był do bogatej klienteli. Wyposażenie standardowe było bardzo bogate, w tym czarna, skórzana tapicerka. Wnętrze na prawdę robi dobre wrażenie!

Nie wiem jak Wam, ale mi się podoba! Postanowiłem więc sprawdzić ile trzeba mieć pieniążków, aby stać się właścicielem tego niezbyt popularnego samochodu.
Znalazłem kilka ofert w internecie.  Rozrzut cen nie jest duży i waha się od ok. 10 tys. pln za "anglika" do ok. 20 000 zł za wersję europejską. Nie jest źle.